04 Paź

List otwarty

Szanowny Pan Prezydent RP Andrzej Duda

Szanowna Pani Prezes Rady Ministrów RP Beata Szydło

Szanowny Pan Wiceprezes Rady Ministrów RP Jarosław Gowin

Szanowny Pan Poseł Ryszard Terlecki, Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość

Szanowny Pan Poseł Sławomir Neumann, Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska

Szanowny Pan Poseł Paweł Kukiz, Przewodniczący Klubu Poselskiego Kukiz’15

Szanowny Pan Poseł Ryszard Petru, Przewodniczący Klubu Poselskiego Nowoczesna

Szanowny Pan Poseł Władysław Kosiniak Kamysz, Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego

LIST OTWARTY O „PRAWDZIWEJ REFORMIE UNIWERSYTETU”

Universitas semper reformanda. Uniwersytet wciąż się redefiniuje, reformuje i szuka swojej tożsamości w zmieniającym się świecie. Na możliwość i granice reformy wpływa nie tylko wola społeczności akademickiej, ale także, a może przede wszystkim, stwarzane przez państwo ramy prawne funkcjonowania uczelni. Ramy te, a w szczególności przepisy o finansowaniu sektora szkolnictwa wyższego, uniemożliwiają uczelniom przeprowadzenie wielu oddolnych reform.

Jednocześnie polityka państwa, w tym propozycje strategii rozwoju publicznych szkół wyższych, koncentruje się niemal wyłącznie na sprawach nauki i osiągnięciu wysokiej pozycji w światowych rankingach. Założenia te pomijają zupełnie kwestie dydaktyki, a zwłaszcza jakości kształcenia na studiach I i II stopnia oraz jednolitych magisterskich. Tymczasem zarówno dla rozwoju polskich uczelni, jak i dla rozwoju gospodarczego i pomyślności Rzeczpospolitej kwestia ta ma pierwszorzędne znaczenie.

Nieznaczny odsetek absolwentów podejmuje studia III stopnia i angażuje się w ogólnie rozumianą działalność akademicką. Większość zasila rynek pracy, stanowiąc zaplecze kadrowe dla sektora przedsiębiorstw i administracji. Z perspektywy przedstawicieli tych sektorów istotne jest nie to, czy absolwenci kończą szkołę, której profesorowie prowadzą światowej klasy badania, ale to, czy sprawnie posługują się rozumem i umieją rozwiązywać postawione przed nimi zadania. Zapewnienie wykształcenia na wysokim poziomie wymaga indywidualnej pracy ze studentem i małych grup ćwiczeniowych. Dotyczy to w równym stopniu studiów ogólnoakademickich, artystycznych, jak i praktycznych.

Tymczasem przepisy o finansowaniu szkolnictwa wyższego zawierają rozwiązania antyjakościowe, zachęcające do tworzenia dużych grup studenckich i do masowego kształcenia, w ramach którego dyplom oznacza uzyskanie kolejnej kwalifikacji formalnej, a nie rzeczywistego wykształcenia akademickiego lub profesjonalnego. Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej stoi na stanowisku, że zadaniem państwa jest zapewnienie uczelniom możliwości rzetelnego realizowania ich misji. Jako członkowie społeczności akademickiej mamy zobowiązania wobec studentów – powinniśmy kształcić ich na najwyższym możliwym poziomie. Wymaga to racjonalnego podziału środków finansowych, w tym odpowiedniego ukształtowania algorytmu dotacji podstawowej. Dlatego występujemy o wprowadzenie trzech następujących postulatów:

1. Dotacja podstawowa musi być dotacją naukowo-dydaktyczną. Prawidłowe funkcjonowanie uczelni akademickich wymaga, aby ich finansowanie uwzględniało zarówno prowadzenie badań, jak i kształcenie studentów, zatem dotacja podstawowa powinna być dotacją naukowo-dydaktyczną.

2. Algorytm musi w istotny sposób uwzględniać dostępność kadry. Wysoką jakość kształcenia zapewnia dostępność kadry, a bardziej dostępną kadrą są pracownicy, dla których uczelnia jest jedynym miejscem pracy. Najważniejszą miarą dostępności kadry jest liczba studentów przypadających na jednego pracownika. Uczelnie powinny być finansowo premiowane za zapewnianie odpowiednio dużej liczby dydaktyków. Dotychczasowa proporcja studentów przypadających na jednego pracownika skazuje nas na niechlujne i tanie kształcenie.

3. Wysokość dotacji naukowo-dydaktycznej powinna zależeć od oferowanej jakości kształcenia. Obecny sposób finansowania skłania uczelnie do ciągłego obniżania kosztów kształcenia studentów. Duże grupy, w niektórych przypadkach kilkudziesięcioosobowe, opieka jednego pracownika nad kilkunastoma pracami licencjackimi i magisterskimi, realizowanie zadań dydaktycznych w formie umów zlecenia lub umów o dzieło, a także „oszczędnościowe” programy studiów przewidujące jedynie kształcenie w sali seminaryjnej – to wszystko sprawia, że uczelnie, mimo niżu demograficznego, kształcą na sposób tani i masowy. Uczelnie nie powinny być ekonomicznie zachęcane do podejmowania takich działań.

Chcemy, by normą stało się kształcenie na poziomie licencjackim w grupach liczących najwyżej 10 osób, magisterskim – 6, doktoranckim – od 3 do 5. Uczelnie, które realizują ten model, powinny być premiowane w odpowiednio zmodyfikowanym algorytmie.

Zwracamy się do wszystkich adresatów listu o poparcie tych rozwiązań i działania na rzecz ich realizacji.

Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej