25 Kwi

Manipulacje MNiSW względem ekspertyz BAS

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego manipuluje opinie publiczną, dementując informacje pochodzące z analiz sporządzonych na potrzeby Biura Analiz Sejmowych. W dementi, upublicznionym na stronie www MNISW z dnia 24.04.2018 pomieszane są informacje prawdziwe z całkowicie nieprawdziwymi.

  1. Prawdziwa jest informacja, że ustawa zamraża nazwy dla uczelni publicznych. Uczelniom regionalnym pozbawionym prawa do doktoryzowania i habilitowanie nie grozi utrata nazwy. Grozi im natomiast, że będą instytucjonalnymi trupami z zachowaną na pocieszenie nazwą „uniwersytet”. Stanie się tak ze względu na pozbawienie ich praw do habilitowania, a przede wszystkim doktoryzowania. W rezultacie nie będzie można na nich rozwijać kariery naukowej oraz swobodnie kształtować oferty dydaktycznej, gdyż na powołanie każdego nowego kierunku potrzebna będzie zgoda Ministerstwa, które będzie mogło odgórnie decydować o powstawaniu nowych kierunków.
  2. Nieprawdziwa jest informacja, że opinie BAS odnoszą się do starej wersji projektu ustawy o szkolnictwie wyższym, która miałaby być w istotnym wymiarze różna od ostatecznej. Tę informację należy uznać za element gry MNISW z opinią publiczną. Kolejne wersje nie różnią się w istotnym wymiarze od siebie. Ekspertyzy BAS zasługują na poważną, szczegółową analizę, nie zaś na retoryczne „zagadanie” zgłaszanych przez nie problemów z projektem.
  3. Nieprawdziwe są informacje o „bezprecedensowym wsparciu” finansowym przewidywanym w ustawie dla uczelnie regionalnych. Przeciwnie, odnosząc się do konkursowego modelu finansowania uczelni regionalnych eksperci wskazują (por. link, s.9 ) na to, iż tzw. Regionalne Inicjatywy Doskonałości będą narzędziem dalszego finansowego rozwarstwienia pomiędzy polskimi uczelniami. Należy też zwrócić uwagę, że wprowadzony w 2017 algorytm dotacji dydaktycznej doprowadził do przesunięcia środków od uczelni regionalnych do uczelni metropolitalnych na poziomie ponad 100 mln złotych, co jest kwotą przekraczającą budżet Regionalnej Inicjatywy Doskonałości (Jan Cieśliński, Edgar Różycki, Nauka 4/2017, s. 126).

Dlatego w najlepszym wypadku działania MNISW przedstawiane jako „bezprecedensowe wsparcie” dla uczelni regionalnych można określić jako przekładanie środków z jednej kieszeni do drugiej.

  1. Ministerstwo twierdzi w komunikacie, że „Nieuprawnione jest wnioskowanie sprowadzające się do tego, że jeśli dana jednostka uzyskała wynik niesatysfakcjonujący w kończącej się parametryzacji, podobny wynik uzyska w ramach ewaluacji na nowych zasadach”. Po pierwsze Ministerstwo zobowiązane jest do przedstawienia przewidywanych symulacji działania proponowanego systemu. Ministerstwo nie zrobiło tego, w zamian powielając PR-owe opisy . Po drugie konkursowy system oceniania uczelni, z ograniczoną stałą liczbą wygranych i przegranych sprawia, że największy nawet wysiłek naukowy podjęty na uczelni niekoniecznie przełoży się na polepszenie wyników parametryzacji. Ponadto istotne dla wyników parametryzacji wykazy wydawnictw i czasopism, które będą uwzględniane podczas parametryzacji, znane będą dopiero na rok przed jej przeprowadzeniem, czyli przez trzy lata naukowcy publikują nie wiedząc, czy spełnią kryteria określone w owym wykazie.
  2. Uzależnienie w proponowanym modelu parametryzacji 1/5 oceny od tak nieprecyzyjnego czynnika jak ocena wpływu podejmowanej działalności naukowej na rozwój społeczeństwa i gospodarki otwiera pole do jeszcze łatwiejszego manipulowania ocenami parametrycznymi, od której w nowej ustawie będzie zależało być albo nie być każdej uczelni.