27 Paź

Algorytm finansowania uczelni

ROZPOZNANIE

Nasi eksperci wskazują, że reforma finansowania uczelni doprowadzi do cięć kadrowych na dużą skalę na większości uniwersytetów w miastach wojewódzkich, z powodu braku rozwiązań zmniejszających i bardziej równomiernie rozkładających jej koszty.

Sądzimy, że osłabienie uczelni wojewódzkich jest jednym z zakładanych celów reformy.

Proponowana przez MNISW minimalizacja kosztów do poziomu 5 % straty dotacji w jednym roku jest rozwiązaniem niezadowalającym, ze względu na to, że dotacja przyznawana jest w istocie w trybie paruletnim, a więc mówimy o powtarzających się stratach, sięgających w sumie parunastu procent dotacji. Przypominamy, że od 2013 roku kadra akademicka została zredukowana już o 13 %.

Straty te dotkną w drastyczny sposób uczelni średniej wielkości, uczelni w miastach wojewódzkich.

1. W uczelnie te uderzy brak okresu dostosowawczego. Uczelnie muszą przestawić się z dnia na dzień z systemu promującego dużą liczbę studentów i posiadanie wielu uprawnień do nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego, na system premiujący niewielką liczbę studentów przypadającą na pracownika i wyniki oceny parametrycznej. Dla wielu uczelni, zwłaszcza regionalnych, które dostosowywały swoją taktykę do polityki państwa wyrażonej w algorytmie taka zmiana może być zabójcza.

2. Składnik studencki dotacji zależy od procentowego udziału danej uczelni w ogólnej liczbie studentów. A zatem w mniejsze uniwersytety uderza nie tyle słusznie wymuszony spadek nadmiarowej w stosunku do pracowników liczby studentów, lecz to, że zostanie on wymuszony wyłącznie jednostronnie. Najbogatsze uniwersytety z rozbudowaną kadrą nie muszą nic zmieniać w relacji liczby pracowników do studentów, a zatem ich procentowy udział w kształceniu ogólnej liczby studentów nie ulegnie zmianie. W nowej sytuacji uniwersytety regionalne stracą zarówno ze względu na zwiększenie roli kategoryzacji naukowej w dotacji, jak i na wymuszonym spadku liczby studentów. Sprzężenie to będzie zabójcze dla mniejszych ośrodków.

3. Wadliwie określono w algorytmie rolę wynikającej z oceny parametrycznej kategorii uczelni. Powiązano ją bowiem ze składnikiem kadrowym. Tymczasem w tym przypadku kadry nie decydują o wszystkim. Część nauczycieli akademickich to pracownicy dydaktyczni, których związek z jakością badań prowadzonych na uczelni jest nikły. Tymczasem dotacja w części objętej tzw. „składnikiem kadrowym” także w ich przypadku powiązana jest z wynikami badań. Ponadto w algorytmie wyodrębniony jest czynnik badawczy, pokrywający się z niektórymi elementami branymi pod uwagę przy kategoryzacji jednostek.

ŚRODKI ZARADCZE

1. Rozwiązaniem mogłoby być różnicowanie promowanej przez algorytm relacji między liczbą studentów i wykładowców w dotacji w zależności od kategorii naukowej, tak by uczelnie o wysokiej kategorii naukowej nie były podwójnie premiowane przez algorytm, lecz musiały odpowiednio zmniejszyć liczbę studentów.

Nowy algorytm nie czyni w tym zakresie żadnego zróżnicowania, co nie sprzyja misji badawczej uczelni najbogatszych, nie stawia ich przed koniecznością podwyższenia jakości dydaktyki, a jednocześnie zrzuca cały koszt reformy (zmniejszenie liczby studentów skutkujące zmniejszeniem dotacji) na mniejsze i średnie uczelnie o profilu bardziej dydaktycznym niż uczelnie metropolitalne.

2. Pożądane byłoby również wprowadzenie okresu przejściowego, umożliwiającego dostosowanie do nowych reguł instytucjonalnych, a zatem wejście w życie nowego algorytmu finansowania od 2018 r, stopniowe obniżanie stałej przeniesienia z 0,65 w 2018 do 0,5 w 2021 oraz stopniowe obniżanie współczynnika określającego liczbę studentów.

3. Wyniki oceny parametrycznej powinny być powiązane ze składnikiem badawczym, a nie kadrowym.

Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej